poniedziałek, 5 stycznia 2015

Trening na dzień dobry!


Po nieudanym poranku, czyli odwiedzeniu mojej siłowni, która była zamknięta (!!!) musiałam się zrehabilitować i postawić na trening na domowym rowerku.
60 minut
27,2 km
544 kcal
Trening przebiegł spokojnie i niespodziewanie szybko, gdyż podczas jego trwania oglądałam TVN24 z tatą oraz dyskutowaliśmy o podobieństwie i przystawaniu trójkątów ( :D)

Zakładajcie dresy i zróbcie trening jeszcze przed południem, a wasz dzień stanie się lepszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz